czwartek, 24 kwietnia 2014

Prolog

Pakowałam swoje rzeczy, nigdy nie lubiłam tego robić. Masa ubrań, butów i innych rzeczy warlały się po pokoju. Jednak nie myślałam teraz o tym. Właśnie dostałam się do wymarzonej pracy. Pracy, która może otworzyć mi drzwi do kariery. Nie było mi przykro, że wyjeżdżam, wręcz przeciwnie cieszyłam się, że w końcu zmienię otoczenie. Miałam tutaj sporo znajomych, ale na żadnym z nich nie mogłam jakoś szczególnie polegać. Nagle usłyszałam dźwięk telefonu, szybko podbiegłam do niego aby odebrać.
- Witaj księżniczko! Spakowana? -usłyszałam głos swojego brata.
- Już jestem prawie gotowa, jeszcze tylko kilka rzeczy i mogę ruszać! -z uśmiechem na twarzy powiedziałam i spojrzałam się na wszystkie walizki.
- To dobrze. Będę czekał na Ciebie na lotnisku. Trzymaj się i uważaj na siebie!

Mój brat należy do osób bardzo opiekuńczych. Jest starszy ode mnie o 3 lata, ale zawsze traktuję mnie jak swoją małą siostrzyczkę. Jest piłkarzem FC Barcelony, gra w obronie ma na imię Marc. Dopiero rozwija skrzydła, ale ja wiem, że w przyszłości będzie kluczowym zawodnikiem Dumy Katalonii. Już teraz jest świetny, więc to tylko kwestia czasu.
Minuty uciekały, a ja jeszcze nie uporałam się z zamknięciem tej gigantycznej torby. Kilka razy musiałam na nią siadać i upychać wszystko by móc ją jakoś zamknąć. Po wielu trudach w końcu mi się to udało i mogłam spokojnie opuścić dom w którym mieszkałam. Taksówka już na mnie czekała, więc szybkim krokiem zabrałam wszystko i wyszłam na zewnątrz. Po drodze zerkałam na całą panoramę Malagi. Stojąc na światłach moją uwagę przykuła jedna z par. Siedzieli obok siebie w objęciach, pochłonięci tylko i wyłącznie sobą trzymając się za ręce. Nie widzieli świata po za sobą. Przypomniało mi się jak ja byłam kiedyś tak szaleńczo zakochana, szczęśliwa i oddana swojemu partnerowi. Niestety nie miałam szczęścia do mężczyzn, kiedy się z nim przespałam po prostu mnie zostawił. Od tej pory jestem bardzo ostrożna i w zasadzie nie wchodziłam w żaden poważniejszy związek. Westchnęłam sobie cicho i włączyłam swoją ulubioną piosenkę. Samochód zatrzymał się, oznaczało to że jestem już na miejscu. Taksówkarz pomógł mi wyjąć bagaże i szybko udałam się na odprawę. Pomyślałam, że to będzie przygoda mojego życia. Oddam się zupełnie w wir pracy i na niej skupię swoją całą uwagę. Ale czy tak na pewno będzie?

_______________________________________

Witam! Postanowiłam, że od nowa zacznę pisać opowiadania. To jest krótki wstęp do tego co się będzie działo w kolejnych rozdziałach. Możecie też zapoznać się z bohaterami. Mam nadzieję, że opowiadanie przypadnie wam do gustu! Czekam na wasze opinie. Pozdrawiam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz